Podaruj proszę 1% podatku Pawełkowi

Podaruj proszę 1% podatku Pawełkowi
wystarczy w druk PIT wpisać nr KRS 0000037904 oraz koniecznie cel szczegółowy: 78 DURA PAWEŁ

piątek, 10 lutego 2017

Zakładka do książki - tutorial

Zakładki do książek można wykonać różnymi sposobami. Ponieważ u mnie króluje przede wszystkim decoupage, do innego typu rękodzieła niestety talentu nie mam, chciałabym pokazać jak najprościej wykonać zakładkę do książki, których na moim blogu były setki. 
Można oczywiście wycinać serwetki, cieniować, lakierować kilkudziesięcioma warstwami lakieru, ale jak trzeba zrobić dużo i w miarę tanio, bo dziecko niepełnosprawne rehabilitację mieć musi, to szuka się drogi na skróty. I tak oto powstają moje zakładki. 
Co potrzeba? Przede wszystkim sklejka drewniana, klej do decoupage lub po prostu lakier,  jakiś pędzel, najlepiej miękki, kawałek sznurka, jakiekolwiek koraliki, serduszko czy bądź inna  przywieszka, chociaż niekoniecznie. Papier ścierny, u mnie w kostce.  I przede wszystkim jakiś motyw. U mnie to obrazki wyszukane w internecie. Pewnie ktoś rozpęta burzę na temat praw autorskich. Odpowiadam, martwić się będę potem, na razie martwię się zdrowiem syna. Kropka. 
Taki obrazek dopasowuję sobie w worldzie do wymiarów 15x5 cm i drukuję na drukarce laserowej na papierze zwykłym ksero. 

Na zdjęciu: deseczka, sznurek koraliki, serduszko, lakier Flugger błyszczący używam zamiast kleju, lakier półmat do lakierowania gotowej pracy. Ponadto nożyk do tapet, pilniczek okrągły do drewna, oczywiście nożyczki, pędzel, miseczka z wodą (można też zmoczyć obrazek pod kranem, ale przy większej ilości miseczka jest dla mnie wygodniejsza). Farba akrylowa lub bejca do pomalowania serduszka. Koszulka foliowa i ręcznik papierowy.
 
 Dopasowane rozmiarowo wydruki laserowe.

 Wycinam dokładnie na dole i po prawej stronie, góra i strona lewa zostaje z białym paskiem. 
Obrazek jest zawsze trochę większy, żeby łatwiej było go nakleić, ale o tym za chwilę.

Deseczkę i serduszko szlifuję papierem ściernym.

  Na serduszko wylewam kroplę bejcy i rozcieram palcem.
 
 Serduszko pomalowane.
Podobnie z drugiej strony i na to kilka warstw lakieru matowego.  
Deseczki zwykle nie maluję, chyba, że motyw jest jasny bądź na białym tle. Mam zakładki dobrej jakości, więc są gładkie i czyste.


Obrazek  wkładam do miseczki z wodą.


 Moczy się tylko tyle, ile czasu zajmuje mi pokrycie deseczki klejem bądź lepkim lakierem (fligger błysk) .
Tu używam pędzelka gąbkowego, ale zwykle jest to zwykły pędzel.

 Obrazek układam na koszulce grafiką w dół. 
 
 Po czym osuszam ręcznikiem papierowym, kładę i dociskam. 

 Ręcznik wchłania nadmiar wody. 


Obrazek pokrywam warstwą kleju (lakieru)


Przykładam do deseczki starając się dopasować dół i prawy bok, które wcześniej wycięłam dokładnie.
Widać, że u góry i po prawej stronie zostaje trochę kolorowego motywu, po przycięciu więc zakładka będzie idealna. Niestety nie zawsze tak jest i później pokażę najczęściej popełniane błędy.



Mokry obrazek smaruję z wierzchu lakierem wyciskając bąble powietrza. 

  Z drugiej strony wygląda to tak:

 Odkładam zakładkę do wyschnięcia. Tutaj większa produkcja: 


 Kiedy zakładki wyschną, odcinam wystający papier ostrym nożykiem do tapet.



To co zostaje, ścieram papierem ściernym:


 Tak wygląda pierwsza strona zakładki:


Czas na dziurkę. Kombinowałam różnie, ostatecznie wygrał okrągły pilniczek do drewna.


Przebijam papier pod światło i staram się wyszlifować jak najdokładniej.  

 Nie zawsze jest idealnie. Można później trochę podmalować jeśli rzuca się w oczy poszarpany papier.



Wszystkie czynności powtarzamy na drugiej stronie zakładki.
Możemy polakierować obie strony jedną warstwą lakieru i teraz w ruch pójdą albo woski kolorowe albo farba akrylowa do podmalowania boków. Robię to najczęściej jednym kolorem farby pasującym do całości motywu. Nakładam kroplę farby i przecieram brzeg mokrą chusteczką dla niemowląt. Jak ubrudzę motyw, to od razu ścieram.
Można tapować gąbeczką, ale wówczas farba trafia również na obrazek i nie zawsze to pasuje. 


Tak to wygląda pastą woskową przy użyciu starej skarpety.

 To co naszło na obrazek można wytrzeć, można też zostawić, wszystko zależy od tego na ile estetycznie to wygląda. 


  W innym motywie przecieram brzegi mokrą chusteczką z odrobiną czarnej farby.


 Kilka warstw lakieru, co którąś warstwę delikatne szlifowanie papierem ściernym.



Pozostało przywiązanie sznureczka, koralików, przywieszki i co nam w duszy gra :) 



Gotowe :) 


Inne wzory:

 

 Najczęściej popełniane błędy, których tym razem również się nie ustrzegłam.
Poniżej źle dopasowany motyw, obrazek przesunął mi się i widać kawałek gołej deski. Podmalowałam to później, ale już jest uskok.


To z kolei zabrakło wydruku i widoczny jest biały pasek, to da się uratować podmalowując po prostu czarną farbą. 
 



Mam nadzieję, że moje rady przydadzą się Wam i spróbujecie sami zrobić ciekawe zakładki z Waszymi ulubionymi motywami. 


Jeśli chcesz, możesz wspomóc dalsze leczenie Pawła. Będziemy wdzięczni za wpłaty cegiełek:


Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym, Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa
62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
•    tytuł wpłaty DURA, 4479.

Można w banku złożyć wniosek o zlecenie stałe, ustanowić przelew cykliczny itp.

Możesz odpisać 1% podatku w swoim rocznym zeznaniu podatkowym. Wystarczy wpisać nr KRS Fundacji 0000270809 i koniecznie podać cel szczegółowy  DURA , 4479
lub wysłać sms o treści POMOC 4479 na numer 75165 (koszt 6,15 zł brutto z czego 5 zł trafi na moje leczenie.
Za każdą pomoc serdecznie dziękuję.





 

niedziela, 25 grudnia 2016

Świątecznie :)

Jak zwykle święta przyszły zbyt szybko i zaskoczyły ;)
Niemniej rzutem na taśmę, coś tam udało mi się stworzyć.
Na pierwszy rzut poszły drewniane łosie i koniki. Nie ukrywam, że sprawiły mi mnóstwo problemów. Jednym słowem, nie polubiliśmy się z pana łosiami ;) Drewno grube, ręcznie wycinane, a więc na idealną równość nie mogłam liczyć. Nie poddałam się jednak i mam oryginalną dekoracją pod choinką.
Urzekła mnie zwłaszcza serwetka, od razu, gdy ją zobaczyłam, wiedziałam, że zostanie naklejona właśnie na świąteczne łosie.






Dla rozluźnienia ozdobiłam kilka płaskich bombek w kształcie łezki. W tym roku królują szarości i minimalizm.









Nie mogło zabraknąć również choinek. Powstały więc takie. Również skromne i delikatne.





A skoro post świąteczny, to nie może zabraknąć życzeń.

Życzę Wam Kochani, 
Niech te święta spokój Wam przyniosą,
a radość chodzi za Wami krok w krok.
Niechaj dostarczą tyle optymizmu,
by starczyło na cały Nowy Rok.

niedziela, 16 października 2016

Podkładki do kawy

Wykonane na specjalne życzenie. Miał być motyw dla mężczyzny, najlepiej z filiżanką, w kolorach czatnych, szarych...
Z kilkunastu propozycji został wybrany ten i tak oto powstał komplet podkładek tym razem do kawy.

Dla miłośniczki koni

Tak na szybko przygotowany urodzinowy prezent od Pawła dla pewnej młodej damy, miłośniczki koni.
Mam nadzieję, się się spodoba :)


piątek, 23 września 2016

Woreczki bawełnianie- mini tutorial

Nie mam czasu na prace typowo decoupage, ale tak mi tego mojego dłubania brakuje, że po prostu czasem muszę czymś zająć ręce.
Wpadłam więc na pomysł ozdobienia kilku woreczków bawełnianych.
Na razie są to próby jak zwykle mniej lub bardziej udane. Zaczęłam od testowania klejów. Na pierwszy ogień poszedł Idea Maimeri, który stał już na moje półce dość długo, trudno więc powiedzieć, czy zawsze był taki rzadki, czy po prostu się zepsuł ;) Jest bardzo wodnisty, ale za to mocno klejący. Do tego stopnia, że przykleił mi folię wewnątrz woreczka tak skutecznie, że niestety zostanie tam już na zawsze ;) 
Popędziłam do hurtowni po inny klej i był tylko Pentart.
Ten z kolei wydaje mi się zbyt gęsty, trudno się go rozprowadza i przez to jest mało wydajny.
Na razie naklejałam całe serwetki, testowałam jak zachowa się serwetka z ciemniejszym tłem, a jak z białym. Pierwsze spostrzeżenie i od razu rada, serwetki z białym tłem się nie nadają. Bardzo liczyłam na to, że klej zażółci serwetkę i tym samy wtopi ją w woreczek koloru ecru, co też się stało, ale niestety w niektórych miejscach zostały białe smugi. Może tam było mniej kleju? Trudno powiedzieć. W każdym razie brzydko to wygląda.
Będę więc starała się wybierać serwetki kolorowe, do klejenia w całości najlepiej prezentują się takie z ramką, jak np. konik na biegunach. 
Druga ważna uwaga. Nie prasujemy zbyt długo. Postanowiłam przeprasować dłużej te białe smugi, myślałam, że to będzie sposób na ich ukrycie i schrzaniłam pracę, bo zrobiła się brązowa, jakby przypalona. 
Podsumowując, do wykonania woreczka potrzebujemy:
1.woreczek bawełniany
2. ładną serwetkę (nie białą)
3. kawałek folii do środka (koszulka na dokumenty jest idealna)

4. klej do tkanin (np.  Pentart)
5. pędzelek, żelazko, papier do pieczenia

Wycinamy motyw z serwetki lub bierzemy po prostu jej ćwiartkę.
Rozdzielamy serwetkę, zostawiając tylko zadrukowaną część.
Do woreczka wkładamy kawałek folii.
Woreczek smarujemy klejem.
Przykładamy serwetkę dociskając palcami lub kawałkiem folii.
Po wyschnięciu prasujemy przez papier do pieczenia.
Cieszymy się ślicznym własnoręcznie wykonanym woreczkiem :) 

Niestety producent, od którego kupiłam woreczki nie zaleca ich prania i to jest chyba jedyna ich wada. 
Tak wyglądają woreczki gotowe:

A tak wyglądały wcześniej



 A woreczki, serwetki i klej można kupić w mojej grupie na FB Kraina Serwetek, zapraszam :) 
Kraina Serwetek
Jest to grupa zamknięta, poproś o dołączenie :)

czwartek, 23 czerwca 2016

Jestem, nie umarłam jeszcze, ale ostatnio nie tworzę ;)

Odkąd zajęłam się sprzedażą serwetek do decoupage, czasu brakuje dosłownie na wszystko. Jakieś tam zakładki oczywiście powstawały, ale zakładek już chyba na blogu dość. Mimo, iż mnogość wzorów idzie w tysiące i wciąż trafiam na nowe fajne motywy, to nie chcę zanudzać.
Tym razem więc podkładki pod kubki.
Technika przygotowania podobna, szybko łatwo i przyjemnie. Chociaż taka ilość jak ostatnio, to istny maraton. Ale koniec roku szkolnego i każdy ważniejszy nauczyciel upominek dostać musiał.