A ja jak zwykle spóźniona. Do ostatniej chwili robiłam drobiazgi na prezenty. Nie ze wszystkim zdążyłam, ale większość trafiła na czas w odpowiednie ręce;) Została mi bombka z misiem, ponieważ była robiona na zamówienie Miała być taka jak na kiermasz), ale wykonałam dwie różne i tamta spodobała się bardziej.
Wypróbowałam też na własny użytek świecę i mydełko. Świeca spala się równo, z motywem nic się nie dzieje mimo iż przyklejałam na zwykły wikol. Natomiast mydełko mnie rozczarowało, bo obrazek się po prostu zmył. Może dałam za mało warstw lakieru. A może jednak należało użyć specjalnego medium. Spróbuję dać więcej lakieru, w cudowne wynalazki inwestować nie zamierzam.
W tym roku zrobiłam tylko 3 bombki. Jeśli ktoś śledzi mój blog, to wie, że moją zabawę z decou zaczęłam właśnie od bombek, zrobiłam ich setki i...chyba mam lekki przesyt.
W tym roku przerzuciłam się na deski świąteczne, kuchnia też przecież wymaga świątecznej oprawy.
Poniżej efekty mojej pracy.
Boże Narodzenie za nami, na portalach pojawiają się pisanki, rękodzielnicy poszukują motywów Wielkanocnych. Mnie tam jaja nie ciągną póki co. Pewnie znowu wystartuję na ostatnią chwilę, ale jest tyle rzeczy, które chciałabym zrobić, a pisanki jeszcze mam zeszłoroczne i pomysłów na nowe na razie brakuje.
Poza tym zaczął się nowy rok, ruszyły rozliczenia PITów, czas zabrać się za kolportaż ulotek, bo to też czekać nie może.
Jeśli ktoś nie ma pomysłu komu w tym roku podarować 1% podatku, to chętnie przygarniemy dla Pawła.
Wystarczy wpisać w PIT KRS Fundacji czyli 0000037904 oraz koniecznie w rubryce cel szczegółowy dopisać 78 DURA PAWEŁ.
Tak jak na poniższym wycinku: (kliknij, a się powiększy)
A o Pawle, jego walce i potrzebach można przeczytać tutaj:
Paweł
Pasja do rękodzieła zrodziła się z potrzeby zbierania środków na leczenie syna. Paweł choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Wymaga systematycznej kosztownej rehabilitacji. Zapraszam;) Możesz pomóc i podarować Pawełkowi 1% podatku, wpisując w PIT numer KRS 0000037904 i cel szczegółowy "78 DURA PAWEŁ"
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świece. Pokaż wszystkie posty
piątek, 2 stycznia 2015
niedziela, 30 listopada 2014
Charytatywny kiermasz w szkole Łukasza
Jak co roku tradycyjnie przygotowałam jakieś drobiazgi na kiermasz. Mam nadzieję, że znajdą nabywców i chociaż trochę pomogę potrzebującym dzieciakom.
Tym razem drobiazgi, dwa mydełka i dwie małe świeczki.
oraz bombka z misiem
Tym razem drobiazgi, dwa mydełka i dwie małe świeczki.
oraz bombka z misiem
sobota, 10 sierpnia 2013
Motyw z różą
Mój ulubiony, bo przy jego użyciu wykonałam sporo przedmiotów. Poniżej zaprezentuję część, bo miałam też z tego co pamiętam bombki, zakładkę do książki i pewnie na tym się nie skończy. Część rzeczy znalazła już nowych właścicieli, poniżej te, które są jeszcze u mnie.
Kielichy podkradłam mamie. U mnie w domu nie pijemy alkoholu, więc nie mam też kieliszków, a szkoda, bo widać, że czasem by się przydały. Te na zielonych nóżkach okazały się idealne, bo nie musiałam się specjalnie wysilać zdobiąc je.
Co roku kupuję w kościele świecę Caritasu. Niestety zapominamy je zapalić podczas Wigilii i w ten sposób otrzymałam idealny podkład do dekoracji. Zdarłam papierową osłonkę, 5 minut roboty i świeca otrzymała nowy weselszy image.
Ceramiczne doniczki stały chyba rok. Najpierw miały być lawendowe, ale lawendy w domu nie mam i nie pasowałyby mi do niczego. Postanowiłam wykorzystać moją różę przy okazji włączając inne style. Jak zwykle trochę przedobrzyłam, ale przez to wiem, czego unikać w przyszłości.
Relief wykonał mąż, niestety nie bardzo mam zdolności w tym kierunku. Nie potrafię robić powtarzalnych wzorów z zachowaniem odpowiednich proporcji, on zrobił to lepiej.
Na doniczkach wypróbowałam też relief z wykorzystaniem szablonu i nie mogę odżałować, bo szablon róży gdzieś mi się od tego czasu zapodział, a był mi potrzebny do świeczników. Za bałaganiarstwo się płaci niestety;)
Kielichy podkradłam mamie. U mnie w domu nie pijemy alkoholu, więc nie mam też kieliszków, a szkoda, bo widać, że czasem by się przydały. Te na zielonych nóżkach okazały się idealne, bo nie musiałam się specjalnie wysilać zdobiąc je.
Co roku kupuję w kościele świecę Caritasu. Niestety zapominamy je zapalić podczas Wigilii i w ten sposób otrzymałam idealny podkład do dekoracji. Zdarłam papierową osłonkę, 5 minut roboty i świeca otrzymała nowy weselszy image.
Ceramiczne doniczki stały chyba rok. Najpierw miały być lawendowe, ale lawendy w domu nie mam i nie pasowałyby mi do niczego. Postanowiłam wykorzystać moją różę przy okazji włączając inne style. Jak zwykle trochę przedobrzyłam, ale przez to wiem, czego unikać w przyszłości.
Relief wykonał mąż, niestety nie bardzo mam zdolności w tym kierunku. Nie potrafię robić powtarzalnych wzorów z zachowaniem odpowiednich proporcji, on zrobił to lepiej.
Na doniczkach wypróbowałam też relief z wykorzystaniem szablonu i nie mogę odżałować, bo szablon róży gdzieś mi się od tego czasu zapodział, a był mi potrzebny do świeczników. Za bałaganiarstwo się płaci niestety;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
