Cały czas staram się coś robić. Pomysłów mnóstwo, z wykonaniem gorzej, bo czasu brakuje, a że pośpiech przy tworzeniu rękodzieła nie jest wskazany, to efekty czasem są opłakane.
Pudełka z Gorjuss powstawały długo. Ale jak nie idzie, to nie idzie.
Rozczarowała mnie konturówka Stamperii. Zamiast robić delikatne kreski, rozlewa się jakby była rozcieńczona. Widać to na różowym pudełeczku.
Pudełko na dziecięce skarby, materiały bejca, farba akryl, serwetka, lakier półmat i błysk, oczywiście akrylowy.
Cena 50 zł.
link do aukcji szkatułka Gorjuss
Pudełko w odcieniach czerni z kolei spartaczyłam przez własne gapiostwo. Tak bardzo starałam się uważać żeby motyw był naklejony dobrze, że w końcu nakleiłam go bokiem;) Zdzierać nie będę, musi zostać.
Przeleżały jakiś czas,w końcu je polakierowałam i czas się rozstać;)
Pudełko na dziecięce skarby, materiały bejca, farba akryl, serwetka, lakier półmat i błysk, oczywiście akrylowy.
Cena 50 zł.
pudełko Gorjuss
Z kolei świeczniki miały być super, to chrzaniło się od początku. Najpierw jak zwykle kiepskiej jakości materiały, później żółta farba nie dogadała się z białą i nie chciała jej pokryć. Gdy użyłam trzeciego z kolei rodzaju, doszłam do wniosku, że jednak to z białą coś nie tak. Później pomarszczyła mi się serwetka, jak nigdy. Na koniec zrobiłam efektowne zacieki lakierem. Masakra. Nie zdzieram, nie poprawiam.
Może ktoś kupi choćby dlatego żeby pomóc. Będziemy bardzo wdzięczni :)
Cena promocyjna 25 zł.
aukcja świeczniki
Pasja do rękodzieła zrodziła się z potrzeby zbierania środków na leczenie syna. Paweł choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Wymaga systematycznej kosztownej rehabilitacji. Zapraszam;) Możesz pomóc i podarować Pawełkowi 1% podatku, wpisując w PIT numer KRS 0000037904 i cel szczegółowy "78 DURA PAWEŁ"
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeczniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świeczniki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 marca 2015
wtorek, 1 lipca 2014
Koniec roku szkolnego
Zamiast kwiatów, dla każdego nauczyciela mniejszy lub większy drobiazg.
Ponieważ nie znam upodobań ani aranżacji wnętrza żadnej obdarowanej osoby, nie bawiłam się kolorami, postanowiłam zrobić w miarę uniwersalny venge.
Łukasz żegnał się z zerówką, Pani Gabrysia dostała więc dodatkowo zakładkę do książki jako pamiątkę od całej grupy.
Ponieważ nie znam upodobań ani aranżacji wnętrza żadnej obdarowanej osoby, nie bawiłam się kolorami, postanowiłam zrobić w miarę uniwersalny venge.
Łukasz żegnał się z zerówką, Pani Gabrysia dostała więc dodatkowo zakładkę do książki jako pamiątkę od całej grupy.
poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Shabby chic
Trochę przedmiotów w kolorach czarno-białych.
Świeczniki zrobione szybko, byle jak tylko po to żeby nie wyrzucić surowców. A przy okazji trochę się uczę i już wiem jakie błędy popełniłam i w przyszłości postaram się ich uniknąć.
Litery są z każdej strony, można więc rozstawiać dowolnie.
Zawieszka (też na próbę) :
Otwory powinny być szerzej rozstawione i sznurek też nie taki. Znowu uczę się na błędach. Użyty przeze mnie jest papierowy z drutem, lepszy byłby jutowy lub lniany. Miałam kawałek, ale zbyt gruby, a więc pozostało mi do wyboru albo zmienić sznurek albo wywiercić większe otwory, szybciej było wziąć sznurek papierowy i zostało tak jak jest.
I na koniec dwie zakładki z kotami:
Zapraszam do zakupów:
shabby chic
Świeczniki zrobione szybko, byle jak tylko po to żeby nie wyrzucić surowców. A przy okazji trochę się uczę i już wiem jakie błędy popełniłam i w przyszłości postaram się ich uniknąć.
Litery są z każdej strony, można więc rozstawiać dowolnie.
Zawieszka (też na próbę) :
Otwory powinny być szerzej rozstawione i sznurek też nie taki. Znowu uczę się na błędach. Użyty przeze mnie jest papierowy z drutem, lepszy byłby jutowy lub lniany. Miałam kawałek, ale zbyt gruby, a więc pozostało mi do wyboru albo zmienić sznurek albo wywiercić większe otwory, szybciej było wziąć sznurek papierowy i zostało tak jak jest.
I na koniec dwie zakładki z kotami:
Zapraszam do zakupów:
shabby chic
czwartek, 13 lutego 2014
Nowe pomysły
Zabrałam się do pracy. Na razie się rozgrzewam, ale pomysłów mam mnóstwo. Gdyby jeszcze czasu było więcej.
Eksperymentuję z nowymi technikami i tak na początek świeczniki, troche decoupage, trochę shabby chic.
Denerwują mnie te wystające świeczki, po raz kolejny nawalił producent surowca, a sama sobie otworu łyżką nie wydrążę.
W tej chwili zabrałam się za skrzynki na wina. Dostałam sporo drewnianych przedmiotów od przemiłej osoby z zaprzyjaźnionego forum. Wkrótce przedmioty trafią na aukcje dla Pawełka. Muszę jeszcze tylko czymś te skrzynie wypełnić, jednak mam problem ze zdobyciem wełny drzewnej, tzw sianka. W sklepach patrzą jak na kosmitów, na Allegro są, ale koszty wysyłki przebijają wartość zakupu. Jak nie znajdę w najbliższych dniach, zrobię sianko samodzielnie, może nie będzie tak eleganckie jak oryginalne, ale lepszy rydz niż nic.
Eksperymentuję z nowymi technikami i tak na początek świeczniki, troche decoupage, trochę shabby chic.
Denerwują mnie te wystające świeczki, po raz kolejny nawalił producent surowca, a sama sobie otworu łyżką nie wydrążę.
W tej chwili zabrałam się za skrzynki na wina. Dostałam sporo drewnianych przedmiotów od przemiłej osoby z zaprzyjaźnionego forum. Wkrótce przedmioty trafią na aukcje dla Pawełka. Muszę jeszcze tylko czymś te skrzynie wypełnić, jednak mam problem ze zdobyciem wełny drzewnej, tzw sianka. W sklepach patrzą jak na kosmitów, na Allegro są, ale koszty wysyłki przebijają wartość zakupu. Jak nie znajdę w najbliższych dniach, zrobię sianko samodzielnie, może nie będzie tak eleganckie jak oryginalne, ale lepszy rydz niż nic.
Pożegnania...
Kilka dni temu wyjechali do Anglii nasi przyjaciele. Szczególnie to rozstanie przeżył Łukasz, ich córeczka Nadia, była najlepszą szkolną koleżanką synka. Na pamiątkę zostały zdjęcia i wspomnienia w sercach.
Dziewczynce kupiliśmy książkę, wpisałam dedykację, Łukasz się podpisał. Do kompletu postanowiłam zrobić zakładkę do książki.
Zdjęcie dzieciaków wyszło tak sobie, ale nie mam niestety drukarki laserowej, a wydruki atramentowe niestety się rozmazują. Kociak to prawie ich Violka, ma nadzieję, że też bezpiecznie dotarła na miejsce i są już razem.
Agnieszka dostała ode mnie komplet świeczników.
Mam nadzieję, że dzięki tym skromnym upominkom nie zapomną nas. My będziemy pamiętać.
Dziewczynce kupiliśmy książkę, wpisałam dedykację, Łukasz się podpisał. Do kompletu postanowiłam zrobić zakładkę do książki.
Zdjęcie dzieciaków wyszło tak sobie, ale nie mam niestety drukarki laserowej, a wydruki atramentowe niestety się rozmazują. Kociak to prawie ich Violka, ma nadzieję, że też bezpiecznie dotarła na miejsce i są już razem.
Agnieszka dostała ode mnie komplet świeczników.
Mam nadzieję, że dzięki tym skromnym upominkom nie zapomną nas. My będziemy pamiętać.
piątek, 9 sierpnia 2013
Ogromne świeczniki
Podczas poszukiwań szafy do pokoju, natrafiłam w salonie Black Red White na drewniane świeczniki. Były sporo przecenione, a że taka okazja nie trafia się często postanowiłam, że kupię je do nowego wystroju pokoju. Rzadko robię coś dla siebie, tym razem zrobiłam wyjątek.
Świeczniki są duże, mają wysokość 30 cm. Dla porównania ich wielkości, obok postawiłam świeczniki, których używałam do tej pory:
Jest różnica:)
Kolor
ścian mieliśmy mieć czekoladowo - beżowy (taka kawka z mlekiem),
postanowiłam więc wykorzystać farbę użytą do remontu. Na początku nie
miał to być wcale decoupage, ale zapodziałam gdzieś szablon z różyczką i
z braku tego motywu, musiałam wykorzystać to co mi zostało, ożywiłam to
serwetkową różą, wyszło jak wyszło...
Nie jest źle, ale jeszcze nim skończyłam, wiedziałam już, że to nie są moje klimaty. Do tego mąż zmienił koncepcję ściany, na tle której miały stać i kolorystycznie średnio pasują.
Chcąc nie chcąc udałam się do BRW, niestety został im 1 świecznik. Szybko posurfowałam po necie i na Allegro znalazłam jeszcze 3 takie świeczniki. Wykupiłam więc cały zapas...Teraz czekają aż się nimi zajmę. Ponieważ nie mam szans na znalezienie kolejnych egzemplarzy, projekt musi być ostateczny.
Mam już pomysł, ale wciąż nie mogę dopasować kolorystyki. Jak coś wymyślę, to efekty na pewno zamieszczę;)
A te pewnie trafią na Pawełkowe aukcje, może komuś przypadną do gustu.
Świeczniki są duże, mają wysokość 30 cm. Dla porównania ich wielkości, obok postawiłam świeczniki, których używałam do tej pory:
Jest różnica:)
Nie jest źle, ale jeszcze nim skończyłam, wiedziałam już, że to nie są moje klimaty. Do tego mąż zmienił koncepcję ściany, na tle której miały stać i kolorystycznie średnio pasują.
Chcąc nie chcąc udałam się do BRW, niestety został im 1 świecznik. Szybko posurfowałam po necie i na Allegro znalazłam jeszcze 3 takie świeczniki. Wykupiłam więc cały zapas...Teraz czekają aż się nimi zajmę. Ponieważ nie mam szans na znalezienie kolejnych egzemplarzy, projekt musi być ostateczny.
Mam już pomysł, ale wciąż nie mogę dopasować kolorystyki. Jak coś wymyślę, to efekty na pewno zamieszczę;)
A te pewnie trafią na Pawełkowe aukcje, może komuś przypadną do gustu.
środa, 17 lipca 2013
Lampiony kieliszki
Chyba każda osoba zajmująca się techniką decoupage, ma jakiś lampionik w swojej kolekcji. Postanowiłam więc i ja spróbować.
To moje pierwsze, więc jak zwykle nie do końca takie jakbym chciała. Następne będą już zupełnie inne. Pomysłów mam co niemiara.
A tak prezentują się zapalone. Nie mam doświadczenia ze szklanymi świecznikami, ale mam nadzieję, że świeczki nie nagrzeją się za bardzo i szkło nie pęknie.
To moje pierwsze, więc jak zwykle nie do końca takie jakbym chciała. Następne będą już zupełnie inne. Pomysłów mam co niemiara.
A tak prezentują się zapalone. Nie mam doświadczenia ze szklanymi świecznikami, ale mam nadzieję, że świeczki nie nagrzeją się za bardzo i szkło nie pęknie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)