Podaruj proszę 1% podatku Pawełkowi

Podaruj proszę 1% podatku Pawełkowi
wystarczy w druk PIT wpisać nr KRS 0000037904 oraz koniecznie cel szczegółowy: 78 DURA PAWEŁ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracyjne deski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracyjne deski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2015

Brak czasu

No niestety rok szkolny rozkręcił się na dobre, firma również, chociaż trochę wolniej. Nie mam kiedy robić nowych przedmiotów. Nie chcę zaczynać żeby leżało, bo później ciężko to takiej rozgrzebanej pracy wrócić. Kiedyś w tym czasie trwał u mnie już sezon bombkowy, teraz cisza...Kupiłam kilka sztuk kul akrylowych i styropianowych, ale czy cokolwiek uda mi się zrobić, nie wiem.
Jest trochę nowych zakładek.





Powstała deska z sentencją...i tyle.



Skupiłam się na sprzedaży serwetek, bo z tego są realne pieniądze, a ZUS i księgową opłacić trzeba.

piątek, 2 stycznia 2015

Po świętach

A ja jak zwykle spóźniona. Do ostatniej chwili robiłam drobiazgi na prezenty. Nie ze wszystkim zdążyłam, ale większość trafiła na czas w odpowiednie ręce;) Została mi bombka z misiem, ponieważ była robiona na zamówienie Miała być taka jak na kiermasz), ale wykonałam dwie różne i tamta spodobała się bardziej. 
Wypróbowałam też na własny użytek świecę i mydełko. Świeca spala się równo, z motywem nic się nie dzieje mimo iż przyklejałam na zwykły wikol. Natomiast mydełko mnie rozczarowało, bo obrazek się po prostu zmył. Może dałam za mało warstw lakieru. A może jednak należało użyć specjalnego medium. Spróbuję dać więcej lakieru, w cudowne wynalazki inwestować nie zamierzam.
W tym roku zrobiłam tylko 3 bombki. Jeśli ktoś śledzi mój blog, to wie, że moją zabawę z decou zaczęłam właśnie od bombek, zrobiłam ich setki i...chyba mam lekki przesyt. 
W tym roku przerzuciłam się na deski świąteczne, kuchnia też przecież wymaga świątecznej oprawy.
Poniżej efekty mojej pracy. 










Boże Narodzenie za nami, na portalach pojawiają się pisanki, rękodzielnicy poszukują motywów Wielkanocnych. Mnie tam jaja nie ciągną póki co. Pewnie znowu wystartuję na ostatnią chwilę, ale jest tyle rzeczy, które chciałabym zrobić, a pisanki jeszcze mam zeszłoroczne i pomysłów na nowe na razie brakuje.
Poza tym zaczął się nowy rok, ruszyły rozliczenia PITów, czas zabrać się za kolportaż ulotek, bo to też czekać nie może.
Jeśli ktoś nie ma pomysłu komu w tym roku podarować 1% podatku, to chętnie przygarniemy dla Pawła.
Wystarczy wpisać w PIT KRS Fundacji czyli 0000037904 oraz koniecznie w rubryce cel szczegółowy dopisać 78 DURA PAWEŁ.
Tak jak na poniższym wycinku: (kliknij, a się powiększy)

A o Pawle, jego walce i potrzebach można przeczytać tutaj:
Paweł

piątek, 28 listopada 2014

Świąteczne klimaty

Pierwsze w tym roku przedmioty wykonane z myślą o nadchodzących świętach Bożego Narodzenia.
Kupiłam fajne serwetki i od razu widziałam je na skrzynce. Znowu poszłam na łatwiznę, na górę wykorzystałam serwetkę bez dodatkowych udziwnień, a dół zrobiłam postarzany, lekko przecierany.


Skrzynka już ma właściciela, przykleiła się do łapek Łukasza. Po tym, jak sprzedałam deskę z ciachem, nie mogłam mu odmówić i pudełko musi zostać.
Wykorzystując ten sam motyw zrobiłam ozdobną deseczkę.



 Mogłaby stanowić komplet ze skrzynką, ale robiłam ją w prezencie i już trafiła w nowe, dobre ręce:)
Planuję zrobić podobną na charytatywny kiermasz świąteczny w szkole Łukasza.



poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wakacyjna dłubanina

Głównie drobiazgi, bo taniej. Sporo do kuchni, ale nie tylko.
Ciasteczkowa deska. Duża. Motyw drukowany na plujce, ale wyszło prawie dobrze. Miejsca brzydkie i rozmyte przykryłam motywami serwetkowymi. Też  nie do końca jestem zadowolona, bo spray maskujący brzydko chlapie i klej przebił się na drugą stronę serwetki. Ale zdaniem mojego syna "Misio" jest fajny. 







 A to już pudełko drewniane, na...maszynkę do strzyżenia włosów. Mężowi znudziła się surowa, a że nie chciał kwiatowej serwetki, dostał szablon. U góry przed kolejnym bejcowaniem, pod spodem pomalowana. Która ładniejsza? Kwestia gustu. Nigdy nie wiem czy zostawić jasną, czy zamaskować.






I kolejne, tym razem obrazki:
najprostsze


 w niby ramce:

I kolejne deski:



A na koniec skrzyneczka na drobiazgi:


I to tyle;) A teraz czas uprzątnąć cały ten rękodzielniczy bajzel, bo dzieciaki nie będą miały gdzie się uczyć.

wtorek, 1 lipca 2014

Deska z rowerem

Deseczka z moim ulubionym ostatnio motywem rowerowym sprzedała się błyskawicznie, czułam się więc w obowiązku zrobić kolejną. Nie, nie poleciałam do Stanów po serwetki, zadziałałam sama. Było to o tyle trudne, że drukarki laserowej nie posiadam nadal. Pomysł nr 1, spytałam męża czy mi narysuje rower. Bo umie, tylko on z gatunku tych leniwych. No i narysował:
Ale... Jak ja robię to robię, nie lubię czekać, a u niego niestety się czeka, chociaż nie powiem ten machnął prawie od ręki. No i co innego naszkicować, a co innego malować pędzlem, pisakiem, różnie być może.
Myślałam dalej. Sąsiadka ma laserówkę, więc zrobiłam sobie grafikę i postanowiłam biec po prośbie, no ale znowu kolejne "ale", poprosić o 10 od razu czy latać po jednym. A że był weekend, nie chciałam zawracać gitary, więc sobie wydrukowałam na atramentowej. Pognałam do sklepu motoryzacyjnego po lakier akrylowy w sprayu. Nie wiem dlaczego on akrylowy, bo śmierdzi jak diabli, ale skoro napisali, to przyjmuję, że tak jest. Przykleiłam motyw na sucho, bałam się nawet użyć żelazka. Poprosiłam męża o psiknięcie (mnie smród szkodzi hi hi). No i jakby nie wyszło, byłoby na kogo zwalić;)
Drewno przykryło ładnie, na serwetce natomiast zrobiła się kaszka. Odczekałam, dołożyłam lakieru pędzlem, zeszlifowałam warstwę śmierdzącą i znowu położyłam rekordową chyba ilość lakieru półmatowego. Moim zdaniem wyszło super.
Następnym razem spróbuję lakierem do włosów, ale jest problem, skończyły się w sklepie deski;)
Pomniejszę sobie motyw i pokombinuję na zakładkach. Jak zepsuję, to nie będzie żal.
Efekt poniżej.
Tym razem deska nie jest postarzana, bo chciałam jak najszybciej sprawdzić, czy się uda. No i nie każdy lubi odrapaną farbę;) Troszkę zmieniłam rozmieszczenie motywu.
Deska wkrótce do wzięcia. Zapraszam:)
Deseczkowe aukcje 






sobota, 21 czerwca 2014

Deski

Codziennie robiąc zakupy, kupowałam jedną deskę, małą lub większą. Dzisiaj wykupiłam ostatnią;)
Udało mi się ozdobić 3 małe, efekty poniżej.



Wzór z kogutem i kucharzem na rowerze wykorzystałam kiedyś do chlebaków, teraz użyłam pozostałą serwetkę.
Natomiast wzór biało czarny z rowerem kupiłam na próbę przy okazji innych serwetkowych zakupów i kiedy chciałam dokupić okazało się, że nie ma i nie będzie. Wygooglowałam co i gdzie się dało i znalazłam...w USA. 
Jakby ktoś znał kogoś mieszkającego tam i mogącego dokonać zakupu w sklepie internetowym, to chętnie skorzystam:) W Polsce była najprawdopodobniej dostępna w sklepie H&M HOME na początku roku. Niestety w Bydgoszczy sklepu nie ma, a poza tym mamy już czerwiec i z tego co wiem ślad po serwetkach nie został. Gdyby ktoś jednak miał w swoich zbiorach, odkupię lub się wymienię na cokolwiek innego.
Może uda mi się zeskanować i po sąsiedzku wydrukować;)
Motyw fajny i chciałam wykorzystywać go dalej.

Tu wszystkie trzy:
A pod nimi chlebak, również z rowerem. Odcieniami różni się od deseczki, ponieważ deskę lakierowałam połyskiem, a chlebak półmatem. Błyszczący lakier jest dość stary, często rozcieńczany i niestety zmienia barwę w odcień żółtej.
Zapraszam na aukcje