A propos ostatniego postu, przypomniało mi się, że chyba jeszcze nie pokazałam ostatniego chlebaka.
Już naprawiam swój błąd.
Chlebak w stylu shabby, postarzany, z piękną różową różą retro. Moty lubiany i często wykorzystywana, ja jednak do tej pory jakoś nie miałam na nią pomysłu.Aż do tej pory, czy warto było czekać? Oceńcie sami.
Pasja do rękodzieła zrodziła się z potrzeby zbierania środków na leczenie syna. Paweł choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Wymaga systematycznej kosztownej rehabilitacji. Zapraszam;) Możesz pomóc i podarować Pawełkowi 1% podatku, wpisując w PIT numer KRS 0000037904 i cel szczegółowy "78 DURA PAWEŁ"
piątek, 16 października 2015
Brak czasu
No niestety rok szkolny rozkręcił się na dobre, firma również, chociaż trochę wolniej. Nie mam kiedy robić nowych przedmiotów. Nie chcę zaczynać żeby leżało, bo później ciężko to takiej rozgrzebanej pracy wrócić. Kiedyś w tym czasie trwał u mnie już sezon bombkowy, teraz cisza...Kupiłam kilka sztuk kul akrylowych i styropianowych, ale czy cokolwiek uda mi się zrobić, nie wiem.
Jest trochę nowych zakładek.
Powstała deska z sentencją...i tyle.
Skupiłam się na sprzedaży serwetek, bo z tego są realne pieniądze, a ZUS i księgową opłacić trzeba.
Jest trochę nowych zakładek.
Powstała deska z sentencją...i tyle.
Skupiłam się na sprzedaży serwetek, bo z tego są realne pieniądze, a ZUS i księgową opłacić trzeba.
czwartek, 27 sierpnia 2015
Nostalgicznie na zakończenie wakacji
Zbliża się nieuchronnie koniec wakacji, a więc i lato. Żeby nie było smutno, zrobiłam taką kwiatową konewkę. Konewki leżały u mnie kilka lat i czekały. Nie wiem na co. Kupione wieki temu w Ikei, w Krakowie, może Gdańsku lub Poznaniu, przy okazji jakiejś wizyty z synem w szpitalu. Może nie chciałam zrobić czegoś byle jak i żałować, że nie zrobiłam inaczej. Bo nie miałabym okazji zrobić kolejnej z braku dostępu do surowej konewki.
Teraz mamy Ikeę w Bydgoszczy, więc zabrałam się za konewki. Jeśli coś schrzanię, mogę spróbować na kolejnym egzemplarzu.
Myślę, że nie wyszło najgorzej. W końcu wykorzystałam przepiękną serwetkę z fiołkami w koszu, która również czekała na specjalną okazję :)
Teraz mamy Ikeę w Bydgoszczy, więc zabrałam się za konewki. Jeśli coś schrzanię, mogę spróbować na kolejnym egzemplarzu.
Myślę, że nie wyszło najgorzej. W końcu wykorzystałam przepiękną serwetkę z fiołkami w koszu, która również czekała na specjalną okazję :)
wtorek, 25 sierpnia 2015
Chlebak shabby chic w szarościach
Tym razem powstał chlebak w odcieniach szarości. Wykorzystałam piękną szarą serwetkę w drobniutkie białe serduszka. Pobieliłam je trochę, za to żaluzję przybrudziłam szarościami.
A oto efekt końcowy
A oto efekt końcowy
niedziela, 9 sierpnia 2015
I przestać nie mogę ;)
Zapraszam na aukcje charytatywne dla Pawła: Zakładki dla Pawła
Na aukcje serwetek i rękodzieła Kraina Serwetek na Allegro
oraz na Facebook na moją grupę Kraina Serwetek, ponad 1000 wzorów serwetek do decoupage, zapraszam. Kraina Serwetek
poniedziałek, 20 lipca 2015
Herbaciarka
Tym razem mniejsza czterokomorowa. W podobnej tonacji jak poprzednia, ponieważ zostało mi jeszcze sporo farby. A, że sporo zapasów odłożonych na później mi po prostu wyschło, teraz będę zużywać media do końca i dopiero zaopatrywać się w nowe. Mam nadzieję, że nie zacznie wiać nudą :P
Herbaciarkę możesz kupić Herbaciarka
Herbaciarkę możesz kupić Herbaciarka
niedziela, 19 lipca 2015
czwartek, 2 lipca 2015
Herbaciarka
Moje pierwsze próby z użyciem farb kredowych Stamperii. Myślę, że udane i na pewno będę do nich wracać. Świetnie kryją, są przyjemne w dotyku. Nie miałam pod ręką wosku, wykończyłam więc tradycyjnie lakierem matowym.
Ponieważ używałam ich pierwszy raz, nie wiedziałam, że ciemnieją po wyschnięciu i dlatego motyw różyczkowy nie do końca dobrałam kolorystycznie.
Wstążeczka miała być w kolorze brudnego różu, niestety ta którą udało mi się dostać była za szeroka, więc z konieczności użyłam czekolady. Efekt mnie zadowolił, nie będę więc raczej zmieniać, no chyba, że gdzieś przy okazji dopasuję inną wstążkę. W tej chwili robienie zakupów przez internet dla jednej wstążki uważam za bezsensowne.
Mój syna Paweł stwierdził, że to najładniejsza rzecz jaką do tej pory wyczarowałam.
Ponieważ używałam ich pierwszy raz, nie wiedziałam, że ciemnieją po wyschnięciu i dlatego motyw różyczkowy nie do końca dobrałam kolorystycznie.
Wstążeczka miała być w kolorze brudnego różu, niestety ta którą udało mi się dostać była za szeroka, więc z konieczności użyłam czekolady. Efekt mnie zadowolił, nie będę więc raczej zmieniać, no chyba, że gdzieś przy okazji dopasuję inną wstążkę. W tej chwili robienie zakupów przez internet dla jednej wstążki uważam za bezsensowne.
Mój syna Paweł stwierdził, że to najładniejsza rzecz jaką do tej pory wyczarowałam.
wtorek, 30 czerwca 2015
wtorek, 23 czerwca 2015
Herbaciarki
Zbliża się koniec roku szkolnego, tradycyjnie więc wykonałam drobiazgi zamiast kwiatka, dla Pawła pań nauczycielek. Tym razem herbaciarki.
Pierwsza pod kolor kuchni, a więc brąz z zielenią, druga na wzór wykonanego wcześniej chustecznika w kolorze niebieskim.
Bez zbędnych ozdobników, postarzań, przetarć.
Pierwsza pod kolor kuchni, a więc brąz z zielenią, druga na wzór wykonanego wcześniej chustecznika w kolorze niebieskim.
Bez zbędnych ozdobników, postarzań, przetarć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)