Pasja do rękodzieła zrodziła się z potrzeby zbierania środków na leczenie syna. Paweł choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Wymaga systematycznej kosztownej rehabilitacji. Zapraszam;) Możesz pomóc i podarować Pawełkowi 1% podatku, wpisując w PIT numer KRS 0000037904 i cel szczegółowy "78 DURA PAWEŁ"
Strony
poniedziałek, 18 maja 2015
piątek, 15 maja 2015
Zakładkowe szaleństwo :)
Zainspirowała mnie pewna Agnieszka, a że ten rodzaj zakładek robi się łatwiej i o wiele szybciej niż tradycyjny decoupage, to zrobiłam kilka na próbę. Spodobało mi się, więc powstają kolejne.
Oto skończone dzisiaj.
Wkrótce pojawią się na aukcjach dla Pawła.
zakładkowe aukcje
Mogą być miłym upominkiem na Dzień Matki czy dziecka drobiazgiem dla ucznia z okazji zakończenia roku szkolnego.
Polecam:)
Oto skończone dzisiaj.
Wkrótce pojawią się na aukcjach dla Pawła.
zakładkowe aukcje
Mogą być miłym upominkiem na Dzień Matki czy dziecka drobiazgiem dla ucznia z okazji zakończenia roku szkolnego.
Polecam:)
sobota, 9 maja 2015
Jeszcze jedna herbaciarka
Właściwie moja pierwsza. Tak sobie przeglądam bloga i zauważyłam, że jej nie ma.
Już naprawiam swoje niedopatrzenie. Motyw wydrukowany na drukarce atramentowej. Efekt trochę rozmazany, ale tak niestety zachowuje się tusz na serwetce. Lepiej byłoby na papierze śniadaniowym, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam.
Już naprawiam swoje niedopatrzenie. Motyw wydrukowany na drukarce atramentowej. Efekt trochę rozmazany, ale tak niestety zachowuje się tusz na serwetce. Lepiej byłoby na papierze śniadaniowym, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam.
sobota, 2 maja 2015
Herbaciarka metodą transferu
Mój pierwszy transfer. I na pewno nie ostatni. Dałam radę, więc na pewno będę próbować. Trochę mi się za dużo zeskrobało, część podmalowałam, reszty się nie dało, zbyt maleńkie wzory.
Boki domalowałam przy użyciu szablonu, wybrałam najbardziej kwiatowy jaki miałam.
Miała być jeszcze gałka, czarna. Niestety Bydgoszcz to taka większa wieś, niby pełno marketów budowlanych, ale zjechałam wszystkie i gałki czarnej nie dostałam. Mam białą, ale myślę, że przemalowywanie nie ma sensu. Czarne są na Allegro, jak skompletuję większe zakupy, to dorobię gałkę, chyba, że wcześniej herbaciarka znajdzie nabywcę i nie będzie gałki do czego zamocować;)
Wnętrze pozostawiłam surowe. Farba, której używam, jest wprawdzie nieszkodliwa i bezpieczna, ale czy ja wiem...Nie ma słowa o kontakcie z żywnością. Na razie zostanie jak jest, na życzenie potencjalnego przyszłego właściciela mogę zawsze pomalować środek na biało.
Boki domalowałam przy użyciu szablonu, wybrałam najbardziej kwiatowy jaki miałam.
Miała być jeszcze gałka, czarna. Niestety Bydgoszcz to taka większa wieś, niby pełno marketów budowlanych, ale zjechałam wszystkie i gałki czarnej nie dostałam. Mam białą, ale myślę, że przemalowywanie nie ma sensu. Czarne są na Allegro, jak skompletuję większe zakupy, to dorobię gałkę, chyba, że wcześniej herbaciarka znajdzie nabywcę i nie będzie gałki do czego zamocować;)
Zakładka dla pewnej chorej dziewczynki
Paweł odwiedził w szpitalu chorą koleżankę. Ponieważ niezręcznie było iść z pustymi rękoma, a nie miałam pojęcia, co dziecko po agresywnej chemii może jeść, postanowiłam zrobić jakiś drobiazg. I tak powstała zakładka z zaczytanym aniołem.
niedziela, 26 kwietnia 2015
I kolejny chustecznik
Tym razem taki mój. Od początku do końca. Otrzymałam hasło "coś z jajem dla studentki". I mogłam zaszaleć :P
Nie znając osoby, nie wiedziałam co lubi, jaki ma styl. Ale na pewno nie mogło to być coś "babcinego". Wysiliłam pamięć żeby sobie przypomnieć co mam w pudle innego niż kwiatki i szlaczki. Od razu pomyślałam o różowym buciku na szpilce. Później przypomniałam sobie młodą podróżniczkę na aucie i już wiedziałam jak chcę żeby wyglądało pudełko. Herbaciarka odpadła z wiadomych powodów, może kuferek na biżuterię, ale nie każdy nosi i ma. Pomyślałam o książce, ale wyszłaby za drogo, a miało być w granicach rozsądku. Padło więc na chustecznik. Chusteczek używa każdy, no przynajmniej kobiety używają.
Mnie się podoba. To jedna z niewielu rzeczy, których nie powstydziłabym się na swojej półce.
;)
Nie znając osoby, nie wiedziałam co lubi, jaki ma styl. Ale na pewno nie mogło to być coś "babcinego". Wysiliłam pamięć żeby sobie przypomnieć co mam w pudle innego niż kwiatki i szlaczki. Od razu pomyślałam o różowym buciku na szpilce. Później przypomniałam sobie młodą podróżniczkę na aucie i już wiedziałam jak chcę żeby wyglądało pudełko. Herbaciarka odpadła z wiadomych powodów, może kuferek na biżuterię, ale nie każdy nosi i ma. Pomyślałam o książce, ale wyszłaby za drogo, a miało być w granicach rozsądku. Padło więc na chustecznik. Chusteczek używa każdy, no przynajmniej kobiety używają.
Mnie się podoba. To jedna z niewielu rzeczy, których nie powstydziłabym się na swojej półce.
;)
piątek, 24 kwietnia 2015
Kwiatowy chustecznik
Chustecznik na specjalne zamówienie. Wspominałam już, że obdarowuję swoim rękodziełem cudowne nauczycielki Pawła. Tylko w ten sposób mogę im podziękować za ogromne zaangażowanie. Przy każdej okazji staram się wykonać dla nich jakiś drobiazg. A gdy się spodoba, to jest mi podwójnie miło.
Jedna z pań poprosiła o chustecznik w kolorze niebiesko-zielonym. Ciężko znaleźć coś konkretnie w tych barwach, bo zieleń średnio do niebieskiego pasuje, pokazałam więc kilka serwetek do wyboru i padło na tą. Przyznam, że mnie ona również urzekła i na pewno wykorzystam ją jeszcze nie raz.
A oto efekt końcowy:
Jedna z pań poprosiła o chustecznik w kolorze niebiesko-zielonym. Ciężko znaleźć coś konkretnie w tych barwach, bo zieleń średnio do niebieskiego pasuje, pokazałam więc kilka serwetek do wyboru i padło na tą. Przyznam, że mnie ona również urzekła i na pewno wykorzystam ją jeszcze nie raz.
A oto efekt końcowy:
środa, 15 kwietnia 2015
Coś dla najmłodszych
Poproszono mnie o zrobienie pudełeczka z motywem owieczki Timmy i powstało takie coś.
Mam nadzieję, że trafiłam w gusta malucha ;)
Mam nadzieję, że trafiłam w gusta malucha ;)
środa, 25 marca 2015
Wielkanoc
W tym roku nie robiłam pisanek decoupage. Ale żeby tradycji stało się zadość, coś świątecznego powstało. Spodobały mi się piaskowe pisanki Sylwii Serwin i korzystając z jej tutorialu spróbowałam zrobić pisanki piaskowe. Użyłam innych materiałów, ale efekt mnie zadowolił. Chociaż gdybym umiała lepiej rysować na pewno byłyby ładniejsze :P
Najważniejsze, że robi się je szybciej niż decoupage i mam już prezenty dla nauczycieli.
Najważniejsze, że robi się je szybciej niż decoupage i mam już prezenty dla nauczycieli.
niedziela, 22 marca 2015
Kolejne drobiazgi na aukcje charytatywne Pawła
Cały czas staram się coś robić. Pomysłów mnóstwo, z wykonaniem gorzej, bo czasu brakuje, a że pośpiech przy tworzeniu rękodzieła nie jest wskazany, to efekty czasem są opłakane.
Pudełka z Gorjuss powstawały długo. Ale jak nie idzie, to nie idzie.
Rozczarowała mnie konturówka Stamperii. Zamiast robić delikatne kreski, rozlewa się jakby była rozcieńczona. Widać to na różowym pudełeczku.
Pudełko na dziecięce skarby, materiały bejca, farba akryl, serwetka, lakier półmat i błysk, oczywiście akrylowy.
Cena 50 zł.
link do aukcji szkatułka Gorjuss
Pudełko w odcieniach czerni z kolei spartaczyłam przez własne gapiostwo. Tak bardzo starałam się uważać żeby motyw był naklejony dobrze, że w końcu nakleiłam go bokiem;) Zdzierać nie będę, musi zostać.
Przeleżały jakiś czas,w końcu je polakierowałam i czas się rozstać;)
Pudełko na dziecięce skarby, materiały bejca, farba akryl, serwetka, lakier półmat i błysk, oczywiście akrylowy.
Cena 50 zł.
pudełko Gorjuss
Z kolei świeczniki miały być super, to chrzaniło się od początku. Najpierw jak zwykle kiepskiej jakości materiały, później żółta farba nie dogadała się z białą i nie chciała jej pokryć. Gdy użyłam trzeciego z kolei rodzaju, doszłam do wniosku, że jednak to z białą coś nie tak. Później pomarszczyła mi się serwetka, jak nigdy. Na koniec zrobiłam efektowne zacieki lakierem. Masakra. Nie zdzieram, nie poprawiam.
Może ktoś kupi choćby dlatego żeby pomóc. Będziemy bardzo wdzięczni :)
Cena promocyjna 25 zł.
aukcja świeczniki
Pudełka z Gorjuss powstawały długo. Ale jak nie idzie, to nie idzie.
Rozczarowała mnie konturówka Stamperii. Zamiast robić delikatne kreski, rozlewa się jakby była rozcieńczona. Widać to na różowym pudełeczku.
Pudełko na dziecięce skarby, materiały bejca, farba akryl, serwetka, lakier półmat i błysk, oczywiście akrylowy.
Cena 50 zł.
link do aukcji szkatułka Gorjuss
Pudełko w odcieniach czerni z kolei spartaczyłam przez własne gapiostwo. Tak bardzo starałam się uważać żeby motyw był naklejony dobrze, że w końcu nakleiłam go bokiem;) Zdzierać nie będę, musi zostać.
Przeleżały jakiś czas,w końcu je polakierowałam i czas się rozstać;)
Pudełko na dziecięce skarby, materiały bejca, farba akryl, serwetka, lakier półmat i błysk, oczywiście akrylowy.
Cena 50 zł.
pudełko Gorjuss
Z kolei świeczniki miały być super, to chrzaniło się od początku. Najpierw jak zwykle kiepskiej jakości materiały, później żółta farba nie dogadała się z białą i nie chciała jej pokryć. Gdy użyłam trzeciego z kolei rodzaju, doszłam do wniosku, że jednak to z białą coś nie tak. Później pomarszczyła mi się serwetka, jak nigdy. Na koniec zrobiłam efektowne zacieki lakierem. Masakra. Nie zdzieram, nie poprawiam.
Może ktoś kupi choćby dlatego żeby pomóc. Będziemy bardzo wdzięczni :)
Cena promocyjna 25 zł.
aukcja świeczniki
Subskrybuj:
Posty (Atom)





