Podaruj proszę 1% podatku Pawełkowi

Podaruj proszę 1% podatku Pawełkowi
wystarczy w druk PIT wpisać nr KRS 0000037904 oraz koniecznie cel szczegółowy: 78 DURA PAWEŁ

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Wakacyjna dłubanina

Głównie drobiazgi, bo taniej. Sporo do kuchni, ale nie tylko.
Ciasteczkowa deska. Duża. Motyw drukowany na plujce, ale wyszło prawie dobrze. Miejsca brzydkie i rozmyte przykryłam motywami serwetkowymi. Też  nie do końca jestem zadowolona, bo spray maskujący brzydko chlapie i klej przebił się na drugą stronę serwetki. Ale zdaniem mojego syna "Misio" jest fajny. 







 A to już pudełko drewniane, na...maszynkę do strzyżenia włosów. Mężowi znudziła się surowa, a że nie chciał kwiatowej serwetki, dostał szablon. U góry przed kolejnym bejcowaniem, pod spodem pomalowana. Która ładniejsza? Kwestia gustu. Nigdy nie wiem czy zostawić jasną, czy zamaskować.






I kolejne, tym razem obrazki:
najprostsze


 w niby ramce:

I kolejne deski:



A na koniec skrzyneczka na drobiazgi:


I to tyle;) A teraz czas uprzątnąć cały ten rękodzielniczy bajzel, bo dzieciaki nie będą miały gdzie się uczyć.

Serwetki na sprzedaż lub wymianę

Oj nazbierało się. Postanowiłam przejrzeć, posegregować i pozbyć się tych, których mam za dużo lub po prostu nie mam już na nie pomysłu.
Zapraszam na Facebook na grupę "Serwetki Decoupage": wyprzedaż serwetek
Poniżej kilka przykładowych wzorów:










wtorek, 1 lipca 2014

Deska z rowerem

Deseczka z moim ulubionym ostatnio motywem rowerowym sprzedała się błyskawicznie, czułam się więc w obowiązku zrobić kolejną. Nie, nie poleciałam do Stanów po serwetki, zadziałałam sama. Było to o tyle trudne, że drukarki laserowej nie posiadam nadal. Pomysł nr 1, spytałam męża czy mi narysuje rower. Bo umie, tylko on z gatunku tych leniwych. No i narysował:
Ale... Jak ja robię to robię, nie lubię czekać, a u niego niestety się czeka, chociaż nie powiem ten machnął prawie od ręki. No i co innego naszkicować, a co innego malować pędzlem, pisakiem, różnie być może.
Myślałam dalej. Sąsiadka ma laserówkę, więc zrobiłam sobie grafikę i postanowiłam biec po prośbie, no ale znowu kolejne "ale", poprosić o 10 od razu czy latać po jednym. A że był weekend, nie chciałam zawracać gitary, więc sobie wydrukowałam na atramentowej. Pognałam do sklepu motoryzacyjnego po lakier akrylowy w sprayu. Nie wiem dlaczego on akrylowy, bo śmierdzi jak diabli, ale skoro napisali, to przyjmuję, że tak jest. Przykleiłam motyw na sucho, bałam się nawet użyć żelazka. Poprosiłam męża o psiknięcie (mnie smród szkodzi hi hi). No i jakby nie wyszło, byłoby na kogo zwalić;)
Drewno przykryło ładnie, na serwetce natomiast zrobiła się kaszka. Odczekałam, dołożyłam lakieru pędzlem, zeszlifowałam warstwę śmierdzącą i znowu położyłam rekordową chyba ilość lakieru półmatowego. Moim zdaniem wyszło super.
Następnym razem spróbuję lakierem do włosów, ale jest problem, skończyły się w sklepie deski;)
Pomniejszę sobie motyw i pokombinuję na zakładkach. Jak zepsuję, to nie będzie żal.
Efekt poniżej.
Tym razem deska nie jest postarzana, bo chciałam jak najszybciej sprawdzić, czy się uda. No i nie każdy lubi odrapaną farbę;) Troszkę zmieniłam rozmieszczenie motywu.
Deska wkrótce do wzięcia. Zapraszam:)
Deseczkowe aukcje 






Koniec roku szkolnego

Zamiast kwiatów, dla każdego nauczyciela mniejszy lub większy drobiazg.

Ponieważ nie znam upodobań ani aranżacji wnętrza żadnej obdarowanej osoby, nie bawiłam się kolorami, postanowiłam zrobić w miarę uniwersalny venge.
Łukasz żegnał się z zerówką, Pani Gabrysia dostała więc dodatkowo zakładkę do książki jako pamiątkę od całej grupy.




poniedziałek, 23 czerwca 2014

Chlebak retro

Zrobiłam dla siebie. Makowy już mi się znudził i czas na zmiany.





Podkład venge, mocno przecierany, a momentami wręcz niedomalowany;) Lakier półmat. Mój ostatnio ulubiony motyw z rowerem.

sobota, 21 czerwca 2014

Deski

Codziennie robiąc zakupy, kupowałam jedną deskę, małą lub większą. Dzisiaj wykupiłam ostatnią;)
Udało mi się ozdobić 3 małe, efekty poniżej.



Wzór z kogutem i kucharzem na rowerze wykorzystałam kiedyś do chlebaków, teraz użyłam pozostałą serwetkę.
Natomiast wzór biało czarny z rowerem kupiłam na próbę przy okazji innych serwetkowych zakupów i kiedy chciałam dokupić okazało się, że nie ma i nie będzie. Wygooglowałam co i gdzie się dało i znalazłam...w USA. 
Jakby ktoś znał kogoś mieszkającego tam i mogącego dokonać zakupu w sklepie internetowym, to chętnie skorzystam:) W Polsce była najprawdopodobniej dostępna w sklepie H&M HOME na początku roku. Niestety w Bydgoszczy sklepu nie ma, a poza tym mamy już czerwiec i z tego co wiem ślad po serwetkach nie został. Gdyby ktoś jednak miał w swoich zbiorach, odkupię lub się wymienię na cokolwiek innego.
Może uda mi się zeskanować i po sąsiedzku wydrukować;)
Motyw fajny i chciałam wykorzystywać go dalej.

Tu wszystkie trzy:
A pod nimi chlebak, również z rowerem. Odcieniami różni się od deseczki, ponieważ deskę lakierowałam połyskiem, a chlebak półmatem. Błyszczący lakier jest dość stary, często rozcieńczany i niestety zmienia barwę w odcień żółtej.
Zapraszam na aukcje

Dekoracyjne drobiazgi do kuchni

W markecie, w którym robię codzienne zakupy pojawiły się drewniane akcesoria kuchenne: deski, łopatki. Korzystając z okazji, że nie muszę robić hurtowych zakupów materiałów na Allegro i mogę sobie kupić parę drobiazgów  nie rujnując budżetu, postanowiłam wykonać kilka ozdób do kuchni. Oczywiście jak zwykle nie swojej;)

Na początek kupiłam 3 łopatki. Gdzieś skądś zapamiętałam fajny pomysł ich ozdobienia i wykonałam je podobnie. Myślę, że są fajnym gadżetem i ożywią każdą kuchnię. Akurat w innym markecie były serwetki z ciachami, sznurek kupiłam hurtem wcześniej w Castoramie, pudło guzików podebrałam mamie ( i tak nie są jej do niczego potrzebne,  a mnie się niektóre przydadzą), wstążki kupiłam kiedyś w Lidlu z myślą o zakładkach i ...leżą.  Jedynym problemem jest znalezienie dobrego kleju, bo mi te paskudne guziki odpadają. Nie trzymają się nawet na klej z pistoletu. Do zdjęć podkleiłam zwykłym wikolem, może da radę:)